„Proszę pani, możemy tu zostać jeszcze trochę?” – czyli wielka przygoda klas 5a i 5c

Opublikowano: 2026-06-15 13:14
12 czerwca klasy 5a i 5c wyruszyły do Wdeckiego Parku Krajobrazowego. Już po kilku minutach było jasne, że będzie to dzień pełen przygód, śmiechu i historii, które jeszcze długo będą krążyć po szkolnych korytarzach.
Pierwszym punktem programu była podróż pociągiem. Dla niektórych była to pierwsza przejażdżka koleją, więc emocje sięgały poziomu ekspresowego. Były okrzyki zachwytu, nosy przyklejone do szyb i niekończące się rozmowy o tym, jak szybko mkną tory pod wagonami.
Na miejscu opiekę nad nami przejęły panie Marlena i Emilia – pracownice Wdeckiego Parku Krajobrazowego. To właśnie one przez cały dzień odkrywały przed nami tajemnice parku, opowiadały o jego mieszkańcach i pokazywały miejsca, których sami pewnie nigdy byśmy nie znaleźli. Dzięki nim mogliśmy poczuć się jak prawdziwi odkrywcy przyrody.
Później przyszedł czas na prawdziwą wodną ekspedycję. Tramwaj wodny po Zalewie Żurskim zamienił nas w przyrodników i poszukiwaczy przygód. Wypatrywaliśmy mieszkańców okolicznych lasów i brzegów, aż w końcu pojawiła się ona – czapla. Stała tak nieruchomo, że część uczniów podejrzewała ją o bycie rzeźbą. Chwilę później swoją obecnością zaszczycił nas zimorodek – mały, kolorowy i tak szybki, że zdążył wzbudzić zachwyt, zanim wszyscy zdążyli go dobrze zobaczyć. Niektórzy twierdzą, że był to ptasi celebryta, który specjalnie pojawił się dla naszej grupy:)
Po wodnych przygodach przyszła pora na coś, co uczniowie lubią niemal tak samo jak wycieczki – ognisko. Kiełbaski znikały w tajemniczy sposób (nie tylko za sprawą uczniów), pieczywo również, a rozmowy przy ogniu mogłyby trwać jeszcze bardzo długo. Na zakończenie odwiedziliśmy Centrum Czynnej Ochrony Przyrody, gdzie uczestniczyliśmy w prelekcji „Poznajemy przyrodę Wdeckiego Parku Krajobrazowego”. Dzięki pani Marlenie i pani Emilii dowiedzieliśmy się wielu ciekawostek o zwierzętach, roślinach i sekretach parku. Okazało się, że przyroda potrafi zaskakiwać bardziej niż niejeden film przygodowy.
Do domu wróciliśmy zmęczeni, ale bardzo zadowoleni. Przywieźliśmy ze sobą mnóstwo wspomnień, nową wiedzę i przekonanie, że najlepsze lekcje to te, podczas których można zamienić szkolną ławkę na pociąg, tramwaj wodny i spotkanie z zimorodkiem.
Nad bezpieczeństwem młodych odkrywców czuwały panie: Lucyna, Jola i Dominika.